Informator turystyczny

Starosta o Powiecie Gliwickim

Dla każdego coś miłego

  Powiat gliwicki zaprasza turystów z daleka i bliska. Nie trzeba bowiem daleko szukać, by znaleźć urokliwe, godne polecenia spokojne miejsca i to w pobliżu zatłoczonych i gwarnych Gliwic. Każda z gmin naszego powiatu kusi czymś oryginalnym oraz niepowtarzalnym.

Gmina Gierałtowice posiada wspaniały średniowieczny Zamek Chudów, gdzie organizowane są średniowieczne jarmarki i rycerskie potyczki. Mieszkańcy tej gminy są najbardziej rozśpiewani w całym powiecie gliwickim. Każde z czterech sołectw Gminy Gierałtowice posiada swój chór i każdy jest chórem z bogatymi tradycjami!

Gmina Knurów to największe miasto w naszym powiecie. Szczyci się Kopalnią Węgla Kamiennego „Knurów-Szczygłowice”, posiada nowoczesne Centrum Kultury, Kino Scena Kultura i znakomicie prosperujący Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Pilchowice to kolejna godna polecenia gmina, w której można odnaleźć zabytki przeszłości jak np. drewniane kościołki czy pałace. Nie brak tu sympatycznych zakątków , a jedno z sołectw - Stanica chwali się cudownym źródłem z prawie zaczarowaną studzienką...

Pyskowice to drugie co do wielkości miasto słynące z bogatej historii i urozmaiconego wypoczynku nad Jeziorem Dzierżno. Można tu zażyć rekreacji na długiej i krętej zjeżdżalni, popływać na łódce, kajaku czy rowerku wodnym, a nawet zrobić patent żeglarza! Świetnie działa w Pyskowicach Miejski Ośrodek Kultury proponując liczne imprezy kulturalno – rozrywkowe, zaprasza urokliwy Ryneczek z przepięknym Ratuszem.

Kolejna Gmina – Rudziniec również proponuje zestaw uciech wodnych na plażach Jeziora Pławniowice Małe i Duże. Ośrodki wczasowe i wypoczynkowe, pola campingowe, korty tenisowe zachęcają do turystyki popołudniowo - weekendowej. Coś miłego dla siebie znajdą tu rowerzyści, sympatycy przyrody i historii. Perełką regionu jest wyremontowany Pałac Ballestremów w Pławniowicach, gdzie wiosną kwitną najpiękniejsze magnolie.

Miasto i Gmina Sośnicowice dumne jest ze znakomicie działających gospodarstw agroturystycznych, stadniny koni w Trachach, ścieżki dydaktycznej w lesie w Rachowicach, Kapliczki św. Magdaleny w Tworogu Małym i umiłowania gospodarności wśród mieszkańców.

Miasto i Gmina Toszek słynie z najpiękniejszego zamku w okolicy. Wiążą się z nim trzy przepiękne legendy. Lecz Toszek to nie tylko zamek – to również lasy, pola, łąki zielone oraz zadbane miasto i wioski.

Gmina Wielowieś – najbardziej rolnicza ze wszystkich, posiada swoje atrakcje: zabytkowe kościółki, pałace, leśne zakątki na czele z Rezerwatem Przyrody „Hubertus” w Dabrówce, gdzie spotkać można rzadkie gatunki roślin i zwierząt, bogate sady i malownicze sołectwa.

Powiat gliwicki wydaje się idealny nie tylko na samochodowe, piesze, ale przede wszystkim rowerowe wycieczki. Przez teren powiatu można przejechać pociągiem, autobusem, a nawet przepłynąć barką!

W całym powiecie gliwickim na każdym kroku widać przywiązanie mieszkańców do tej ziemi. Prężnie działają tu chóry, orkiestry dęte, zespoły muzyczne, ochotnicze straże pożarne i koła gospodyń wiejskich. Również najmłodsi mieszkańcy kultywują śląskie tradycje tego regionu! Serdecznie zapraszam do jego zwiedzania i wypoczynku!
Z wyrazami szacunku:
Waldemar Dombek
Starosta Gliwicki
Czytaj więcej
Zwiń

Turystyka i Rekreacja

Charakterystyka ogólna

Ktoś, kto próbowałby jednym obrazem zilustrować turystyczną ofertę powiatu gliwickiego, stanąłby przed nie lada dylematem. Pokazać wodę czy wzgórza, las czy rozległe pola, zdecydować się na okazałe mury toszeckiego zamku czy na niepozorną, lecz pełną uroku przydrożną kapliczkę? Na powiat gliwicki składają się bowiem wszystkie te pejzaże - a także wiele innych jeszcze - i to właśnie decyduje o jego atrakcyjności turystycznej.

W zajmowanej przez powiat części Wyżyny Śląskiej, znaleźć można bardzo urozmaicone formy krajobrazu: sięgające 300 m n.p.m. wzniesienia Pagórów Sarnowskich (w gminach Toszek i Wielowieś), pagórkowate tereny w gminach Rudziniec, Sośnicowice i Pilchowice oraz doliny rzek - Bierawki i Kłodnicy. Amatorzy pieszych i rowerowych wycieczek przemierzać mogą m.in. olbrzymie kompleksy leśne, wśród których przeważają bory sosnowe i lasy liściaste. Występują one zwłaszcza w północnej i zachodniej część powiatu, czyli gminach: Wielowieś, Toszek, Rudziniec, Pilchowice i Sośnicowice. W pobliżu wsi Dąbrówka założono rezerwat przyrody "Hubert", będący ostoją rzadkich gatunków roślin, płazów, gadów, chrząszczy i ptaków. Planuje się utworzenie kolejnych rezerwatów przyrody mieszczących się częściowo w granicach powiatu. Bogactwo zwierzyny sprzyja rozwojowi łowiectwa - w powiecie gliwickim istnieje 9 obwodów łowieckich polnych oraz 11 leśnych, a tuż za granicą powiatu funkcjonuje Ośrodek Hodowli Zwierzyny Łownej "Gajdowe", leżący wprawdzie w powiecie strzeleckim, ale należący do Nadleśnictwa Rudziniec. Zwolenników sportów wodnych i wędkarstwa przyciąga możliwość wypoczynku nad sztucznymi zbiornikami Dzierżno Duże, Dzierżno Małe i Zbiornikiem Pławniowickim, nad których brzegami powstały ośrodki wczasowe, pola kempingowe i przystanie żeglarskie. Można tu nie tylko wypożyczyć żaglówkę, ale i po odpowiednim szkoleniu uzyskać patent żeglarza. Nie zapomina się też o miłośnikach konnej jazdy - na wypoczynek w siodle zapraszają ośrodek jeździecki, mniejsze stadniny i niektóre gospodarstwa oferujące taką atrakcję swym gościom.

Prawdziwą ozdobą terenów powiatu są materialne ślady ich bogatej przeszłości. Osadnictwo w tym regionie rozpoczyna się w epoce kamiennej i kontynuowane jest w okresie rzymskim i wczesnym średniowieczu. O tych zamierzchłych czasach zaświadczają liczne stanowiska archeologiczne rozsiane po terenie powiatu. Są to zarówno cmentarzyska (Wilkowiczki gm. Toszek, Świbie gm. Wielowieś), jak i zaznaczające się w krajobrazie, w formie wzniesień pozostałości po wczesnośredniowiecznych i średniowiecznych grodziskach: w Pilchowicach, Żernicy, Chechle, Kleszczowie, Rudnie, Widowie, Kozłowie, Łanach Wielkich, Ciochowicach, Pniowie. Późniejsze losy tych ziem sprawiły, że były one obszarem styku narodów, kultur i religii, stąd niepowtarzalne dziedzictwo kulturowe, które znalazło odbicie zarówno w architekturze sakralnej jak i w budowlach świeckich. Najstarsze, bo jeszcze XV-wieczne kościoły zachowały się w Poniszowicach i Wielowsi. Swoja urodą wyróżniają się liczne na tym terenie kościółki drewniane - praktycznie nie występujące w Europie poza Polską. Uwagę zwiedzających przyciągają również wiejskie kapliczki, krzyże i figury świętych, często o znacznych walorach historycznych. Najczęściej odwiedzanymi zabytkowymi rezydencjami naszego powiatu są gotycko-barokowy zamek Toszecki, ruiny zamku w Chudowskiego oraz malowniczy pałac Pławniowicki. Nie brak jednak również innych - głównie XIX-wiecznych - pałaców i dworów w pozostałych miejscowościach. Warto też zwrócić uwagę na zabytkowy układ urbanistyczny w Toszku, Pyskowicach i Sośnicowicach. Jak na ziemie o rolniczo-przemysłowym charakterze przystało, można spotkać na terenie powiatu zabytkowe spichlerze i inne budynki gospodarcze, XVIII-wieczną kuźnię miedzi (w Kozłowie), XIX-wieczną gorzelnię dworską (w Świbiu) czy wpisaną do rejestru zabytków linię kolejki wąskotorowej i pyskowicki skansen parowozów. Wszystko to sprawia, że powiat gliwicki jest atrakcyjnym miejscem wypoczynku dla całej rodziny, zwłaszcza gdy szuka ona urozmaiconego i w miarę taniego sposobu spędzenia weekendu czy popołudnia. Przez teren powiatu od dawna wiodą szlaki przeznaczone dla turystów pieszych, a obecnie rozrasta się sieć tras rowerowych. Planuje się dalszy rozwój infrastruktury turystycznej - wzdłuż tych szlaków i tras będą powstawać punkty gastronomiczne i pensjonaty, a także obiekty sportowo-rekreacyjne: m.in. korty tenisowe, boiska, place zabaw dla dzieci, miejsca, gdzie będzie można pojeździć konno czy popływać.
 
Czytaj więcej
Zwiń

Trasy rowerowe i rekreacyjne

O trasach rowerowych więcej znajdziesz na stronie:

http://www.starostwo.gliwice.pl/rowerem-przez-powiat-gliwicki.html

Jeżeli chcesz odpocząć, ale masz dość zatłoczonych modnych kurortów lub brak Ci czasu na daleką wyprawę, jeśli szukasz pomysłu na atrakcyjne, lecz tanie spędzenie weekendu, a w dodatku postanowiłeś połączyć zwiedzanie z rekreacją – wsiadaj na rower i ruszaj na drogi naszego powiatu. Trasy biegną zazwyczaj drogami lokalnymi, leśnymi i polnymi, poprzez zielone wsie, urokliwe miasteczka i rozległe kompleksy leśne, prowadząc do zabytkowych kościółków i kapliczek, zamków i pałaców, parków i zabytków techniki. Z siodełka roweru łatwiej niż zza samochodowej szyby o prawdziwy kontakt z przyrodą i z życiem mijanych miejscowości, w którym przetrwały elementy kultury śląskiej nieobecne już w wielkich miastach.  Podróżując - zwłaszcza w weekendy – można trafić na lokalne festyny, a jesienią na tradycyjne dożynki.
 

TRASY ROWEROWE BIEGNĄCE PRZEZ POWIAT GLIWICK
(numery według Projektu „Rowerem po Śląsku”  Śląskiego Związku Gmin i Powiatów)


Trasa nr 401
Gliwice PKP – Wójtowa Wieś – Żernica – Nieborowice – Pilchowice – Stanica – Przerycie – Rudy Wielkie – Sierakowice – Rachowice – Kozłów – Stare Gliwice

Trasa nr 402
Gliwice PKP – Ostropa – Wilcze Gardło – Smolnica – Sośnicowice – Sierakowice – Rachowice – Bojszów – Rudno – Rudziniec PKP

Trasa nr 403
Gliwice Łabędy PKP – Rzeczyce – Taciszów – Pławniowice – Poniszowice – Niekarmia – Ligota Toszecka – Pawłowice – Toszek PKP

Trasa nr 405
Gliwice PKP – Ostropa – Sośnicowice – Sierakowice – Łącza – Rudno – Pławniowice – Taciszów PKP

Trasa nr 408
Rudziniec PKP – Pławniowice – Taciszów – Bycina – Paczyna – Pniów – Pyskowice – Jaśkowice – Zawada – Karchowice – Kamieniec – Zbrosławice – Stare Tarnowice – Tarnowskie Góry PKP

Trasa nr 409
Toszek PKP – Słupsko- Niewiesze – Bycina – Paczyna – Pniów – Zacharzowice – Sieroty – Gajowice – Kotliszowice – Toszek PKP

Trasa nr 410
Jemielnica – Centawa – Płużniczka – Toszek – Sarnów – Wiśnicze – Świbie – Wielowieś – Borowiany – Krupski Młyn

Trasa nr 411
Toszek PKP – Gajowice – Wielowieś – Kieleczka – Borowiany – Krupski Młyn – Potępa – Koty – Tworóg – Brusiek – Koszęcin

Trasa nr 412
Toszek PKP – Sarnów – Świbie – Wielowies – Świniowice – Tworóg – Brynek – Połomia – Wojska – Sieroty – Zacharzowice – Wilkowiczki – Toszek PKP

Trasa nr 413
Pyskowice PKP – Pniów – Zacharzowice – Wilkowiczki – Toszek – Pawłowice – Ligota Toszecka – Kotulin – Proboszcowice – Chechło – Rudziniec PKP          

Trasa nr 414
Dzierżno – Pyskowice PKP – Jaśkowice – Zawada – Karchowice – Kamieniec – Księży Las – Łubie – Kopienica – Zacharzowice – Wilkowiczki – Toszek PKP

Trasa nr 435
Zabrze – Przyszowice - Gierałtowice – Szczygłowice (Knurów) – Wilcza – Pilchowice – Rudy Wielkie

Trasa nr 438
Gliwice PKP – Bojków – Żernica – Nieborowice – Pilchowice – Stanica – Rudy Wielkie

Trasa nr 439
Sośnicowice – Smolnica – Leboszowice – Pilchowice – Kuznia Nieborowska – Knurów – Gierałtowice – Chudów – Paniówki – Borowa Wieś – Halemba 

Trasy Piesze
Lp. Miejscowości Nazwa szlaku Pełny przebieg szlaku
1. RACHOWICE
(GMINA SOŚNICOWICE)
Leśna Ścieżka  Przyrodniczo – Leśna W dolinie potoku Sierakowickiego, tzw. „Szwajcaria Rachowicka” – leśnictwo Ostropa, Nadleśnictwo Rudziniec
2. SROCZA GÓRA -PNIÓW– PISARZOWICE – TOSZEK – GRABINA – PŁUŻNICZKA MAŁA - DĄBRÓWKA Szlak Powstańców
Śląskich (znaki niebieskie) 
Bytom – Zbrosławice – Karchowice –Pniów – Pisarzowice –Toszek – Grabina – Płużniczka – Dąbrówka – Strzelce Opolskie - Góra Św. Anny – Kędzierzyn - Kotlarnia-Gliwice.
3. KAPLICZKA ŚW. MAGDALENY – SIERAKOWICE – ŁĄCZA – RUDNO – TACISZÓW – BYCINA – CIOCHOWICE - TOSZEK-WILKOWICZKI ZACHARZOWICE – PNIÓW – PYSKOWICE  - PYSKOWICE ZAOLSZANY - do Gliwic  przez Zabrze i Borową Wieś do CHUDOWA - RUINY ZAMKU CHUDÓW – BEKSZA - KNURÓW SZCZYGŁOWICE – WRZOSY – WILCZA Szlak Okrężny wokół Gliwic (znaki żółte) Rudy – Łącza – Bycina – Ciochowice – Toszek – Oracze -
Wilkowiczki - Zacharzowice – Pniów – Pyskowice – Łabędy – Makoszowy – Borowa Wieś (Mikołów) - Chudów – Szczygłowice – Wilcza – Ochojec – Stodoły - Rudy.
4. WILCZA - KUŹNIA NIEBOROWSKA - NIEBOROWICE –SMOLNICA – TRACHY – SIERAKOWICE – RUDNO – PŁAWNIOWICE – PONISZOWICE – NIEKARMIA – LIGOTA TOSZECKA – PŁUŻNICA – DĄBRÓWKA – REZ. HUBERT – ŚWIBIE – WIELOWIEŚ Szlak Stulecia Turystyki (znaki zielone) Rybnik – Nieborowice – Sierakowice - Pisarzowice - Ligota Toszecka – Płużnica – Dąbrówka – Hubert – Świbie – Wielowieś - Tworóg - Miasteczko Śląskie – Tarnowskie Góry
5. KOLONIA ŻERNICKA – ŻERNICA – NIEBOROWICE – BIERAWKA – PILCHOWICE – WIELOPOLE – GÓRNIKI (STANICA) Szlak Husarii Polskiej (znaki czerwone) Będzin - Krzanowice   koło Raciborza przy granicy państwa z Czechami.
6. ZACHARZOWICE - SIEROTY - GAJOWICE - WIŚNICZE - ŚWIBIE Szlak Zacharzowicki, Zacharzowice - Sieroty - Gajowice - Wiśnicze - Świbie
7. PRZYSZOWICE-CHUDÓW Ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna Wzdłuż potoku Jasienica - od pałacu w Przyszowicach do zamku w Chudowie

Linki do stron internetowych zawierających informacje o szlakach turystycznych, przebiegających przez powiat gliwicki:
Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego: http://www.zabytkitechniki.pl/
Szlak św. Jakuba: http://www.olesnicamala.info/pl/drogi-sw-jakuba-w-polsce/88-via-regia 
Szlak Architektury Drewnianej Województwa Śląskiego:  http://www.slaskie.pl/szlak_architektury_drewnianej/ 
Wodny Szlak Kanału Gliwickiego i Górnej Odry: http://marinagliwice.pl/prezentacja-wodnego-szlaku-kanalu-gliwickiego-i-gornej-odry/
Czytaj więcej
Zwiń

Hotele

Pyskowice

Hotel „Energetyk”
ul. Na Grobli 2
Tel: (32) 233-23-48

Hotel – Restauracja „Łabędź”
ul. Węgorza 1
Tel: (32) 233-34-54

Ośrodek wypoczynkowy „Garland"
ul. Nad Kanałem 7
52 miejsca noclegowe.
 
Ośrodek Sportów Wodnych REM
ul. Nad Kanałem 1
 

Sośnicowice

Hotel „Sylwia" (***)
ul. Gliwicka 90
44-153 Sośnicowice (Chorynskowice)
Tel: (32) 234-83-16, 238-71-01
http://www.hotelsylwia.com.pl
recepcja@hotelsylwia.com.pl

Hotel „Pod Platanem”
ul. Marcina 5
44-153 Kozłów
Tel: (32) 238-74-14

Motel „Zajazd u Bogusza"
ul. Gliwicka 87
44-153 Sośnicowice (Chorynskowice)
Tel: (32) 238-72-00


Rudziniec

Ośrodek Wypoczynkowy AKWEN
ul. Sosnowa 6
tel. 32/230-33-47
tel. kom. 602 237 911

Hotel "Laguna"                                                               
ul. Leśna 6
Niewiesze

Mini Hotel
ul. Gliwicka 14
Taciszów

Hotel Tawerna
ul. Wolności 8
Kleszczów

Ośrodek Wypoczynkowo-Sportowy Hotel Żagiel
ul. Plażowa 2
44-172 Niewiesze
tel. 32/230-33-45
www.hotelzagiel.pl
biuro@hotelzagiel.pl

Ośrodek Rekreacyjno-Wypoczynkowy Kolejarz
ul. Sosnowa 4 - budynki i autocamping
Niewiesze
 
Ośrodek Wczasowy GAT
ul. Sosnowa 8
Niewiesze

Biuro Obsługi Polowań Dewizowych „JAGTPOL”
wynajem pokoi dla myśliwych
ul. Polna 12
Rudziniec,

Wynajem pokoi
ul. Nowa 10
Rudziniec


Knurów

Hotel Miejski
ul. Floriana
Knurów

Wielowieś

Motel „Astron”
Kieleczka, ul. Wiejska 1
Czytaj więcej
Zwiń

Agroturystyka

Dariusz Dylla
ul. Wiejska 7
44 – 156 Sierakowice
tel. (32) 238-41-39

Atrakcje:
  • staw rybny
  • lasy, ścieżka rowerowa,
  • można spotkać ciekawe ptactwo: bociany, czaple, kormorany
  • pokoje

Patryk Mendla
ul. Wiejska 12
Pawłowice
44 – 180 Toszek
tel. (32) 233-43-06

Atrakcje:

  • możliwość pływania łódką
  • możliwość kąpieli
  • staw rybny
  • lasy, ścieżki rowerowe - ok. 1 km od gospodarstwa
  • niedaleko znajduje się zabytek - toszecki zamek
  • 5 km od gospodarstwa znajduje się stadnina koni
  • jazda konna
  • pokoje gościnne

Oskar Kiszka
ul. Pierwszego Maja 21
44 – 145 Stanica
tel. (32) 235-64-78

Atrakcje:

  • są to tereny Cysterskiego Rezerwatu Przyrody
  • staw rybny
  • możliwość korzystania z rowerków wodnych oraz łódki
  • stadnina koni – jazda konna
  • ścieżki rowerowe
  • w okolicy znajduje się kilka zabytków
  • pokoje

Marek Czerwiński
Bargłówka ul. Raciborska 79
44-153 Sośnicowice
tel. 605-057-677

Atrakcje:

  • hipoterapia
  • zwiedzanie Cysterskich Kompozycji Krajobrazowych Rud
  • Wielkich wozem taborowym
  • gry w paintball
  • nauka strzelania z łuku
  • jazda konna, przejażdżki wierzchem i w bryczkach, ujeżdżalnia trrawiasta i pisakowa, pensjonat dla koni, kucyki dla dzieci
  • ogniska, wieczorki country
  • pole namiotowe
  • możliwość organizacji imprez okolicznościowych

Gospodarstwo Agroturystyczne
RANCZO
Kornelia i Krystian Kiełbasa

ul. Nogowczycka 1
Proboszczowice
tel. 32 230-31-74, kom. 504-464-541
(ul. Kolejowa 11, 44-182 Kotulin)

Atrakcje:

  • przejażdżki konne oraz bryczką
  • ogniska, pikniki, kuligi (w sezonie zimowym)
  • możliwość organizacji spotkań zakładowych, przyjęć urodzinowych itd.
  • pokoje

Gospodarstwo Agroturystyczne
DWOREK FURSTENHOF

ul. Damrota 7a
44-145 Pilchowice
tel. 32 235-60-00

Atrakcje:

  • malownicze pejzaże, bliskość lasów, stawów rybnych,
  • mikroklimat, w pobliżu sieć szlaków turystycznych, park
  • otoczony starodrzewiem,mozliwość kąpieli wodnych
  • plac do grilla i ogniska
  • instrumenty muzyczne dla muzykujących gości (akordeon, gitara)
  • w deszczowe dni możliwość wypoczynku na zadaszonym tarasie, warcaby, szachy, gry, książki
  • możliwość zrobienia konfitur z owoców z własnego sadu
  • mozliwość organizacji kameralnych spotkań i przyjęć
  • możliwość konwersacji w języku niemiecki
  • pokoje

Gospodarstwo Agroturystyczne
RANCHO ROMEO
Przemysław i Bogumiła Bigos

ul. Górna 29 Bojszów
44-160 Rudziniec
tel. 32 227 96 91
  601 53 28 17
www.rancho-romeo.pl
e-mail: agro@rancho-romeo.pl

Atrakcje :

  • imprezy plenerowe pod wiatą do pięćdziesięciu osób
  • nauka jazdy konnej z instruktorem
  • jazda konna w terenie
  • pokoje gościnne do dwunastu osób
  • do dyspozycji gości w pełni wyposażona kuchnia,w pokojach telewizory, dostęp do internetu, łazienka z jaccuzi, możliwość skorzystania z masażu klasycznego
  • możliwość wypożyczenia rowerów
  • miejsce na ognisko i grilla
  • dla grup zorganizowanych możliwość wyżywienia ze swojska kuchnią
  • latem basen dla dzieci

Gospodarstwo Agroturystyczne „Rancho Romeo" w 2011 r. zajęło III miejsce w Województwie Śląskim w konkursie na „Najlepsze Gospodarstwo Agroturystyczne 2011 " organizowanym przez Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego oraz Śląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Częstochowie.


Gospodarstwo Agroturystyczne
Iwona i Bernard Zych

ul. Nowowiejska 28
Słupsko, Gmina Rudziniec
tel. (32) 230 - 33 - 36; 609 154 486

Atrakcje:

  • miejsca parkingowe
  • możliwość zamówienia posiłków
  • mile widziane rodziny z małymi dziećmi oraz ze zwierzętami domowymi
  • możliwość konwersacji w języku niemieckim
  • 4 km od Jeziora Pławniowickiego, tyle samo do zamku w Toszku
  • pokoje

Zdzisław Żyłka
ul. Gliwicka 71
44-162 Rudno
tel. (32) 334 - 44 - 00; 601 171 790
adres e-mail: zzylka@tlen.pl

Do dyspozycji gości:

  • piec chlebowy do wypieku swojskiego chleba
  • piece do pieczenia prosiaków
  • wędzarnia
  • staw z łowiskiem
  • mała strzelnica sportowa pneumatyczna
  • jacuzzi, sauna
  • pokoje
     
Czytaj więcej
Zwiń

Muzea i izby regionalne

Muzeum w pyskowickim Ratuszu
44-120 Pyskowice, Rynek 1
tel. 333-16-35

wtorek – piątek godz. 16.00 – 18.00
niedziela godz. 14.00 – 18.00
Ekspozycje czasowe

Izba Tradycji Górniczej
KWK „Knurów” Budynek NOT
 
Stała ekspozycja o tematyce górniczej.

„Izba Łod Starki”
ul. Szkolna 54
44-177 Chudów
czynne w okresie wiosenno – letnim
Bliższe informacje tel. 238-69-75.

Stała ekspozycja o charakterze regionalnym - przedmioty domowego użytku wykorzystywane niegdyś przez śląskie gospodynie.


Muzeum przy chudowskim zamku
W weekendy od 11.00 do 16.00;
w pozostałe dni po uprzednim umówieniu się
pod nr tel. 33 01 300

Jedna z największych w Polsce kolekcja renesansowych kafli piecowych

Czytaj więcej
Zwiń

Kościółki Drewniane

Drewniane świątynie należą do głównych atrakcji turystycznych powiatu gliwickiego. Podobna koncentracja tego typu budowli występuje w niewielu powiatach naszego kraju. Rolniczy charakter tych terenów sprawił, że wiele z kościołów przetrwało w naturalnym otoczeniu. Najstarszy z obecnie istniejących wzniesiony został w 1494 r. w Księżym Lesie. Typowe cechy drewnianych kościółków Górnego Śląska to zróżnicowana kalenica dachu nad nawą i prezbiterium, konstrukacja zrębowa z drewna iglastego posadowiona na kamiennych lub drewnianych podwalinach, okapy chroniące zrąb, przechodzące często w formę „sobót” oraz słupowa wieża odstająca od zrebu. Zapraszamy do odwiedzenia kościołów w Poniszowicach, Zacharzowicach, Rudzińcu, Bojszowie, Rachowicach, Sierakowicach, Smolnicy, Żernicy i Wilczy.

Pilchowice


Drewniany kościół z XVIII w. p.w. Św. Mikołaja w Wilczy


Drewniany kościół z XVII w. p.w. Św. Michała w Żernicy

Rudziniec


Drewniany kościół p.w. Św. Michała Archanioła z XVII w.


Drewniany kościół p.w. Wszystkich Świętych z XVII w. - Bojszów


Drewniany kościół p.w. Jana Chrzciciela z dzwonnicą z XV w. – Poniszowice

Sośnicowice


Drewniano – murowany kościół p.w. Trójcy Świętej z XVII w. - Rachowice


Drewniany kościół p.w. św. Katarzyny Aleksandryjskiej z XVII w. – Sierakowice


Drewniana kaplica p.w. Św. Bartłomieja – ok. 1600 r – Smolnica

Wielowieś


Drewniano – murowny kościół p.w. Wszystkich Świętych z pierwszej poł. XIX w. - Sieroty


Drewniany kościół p.w. Św. Wawrzyńca z XVII w. – Zacharzowice
Czytaj więcej
Zwiń
Czytaj więcej
Zwiń

Zabytki

Gierałtowice


Kościół parafialny z 1934 r.


Klasycystyczny dwór z 1845 r. przebudowany po 1945 r.


Ruiny późnorenesansowego zamku w Chudowie


Eklektyczny pałac z 1895 r. w Przyszowicach
Czytaj więcej
Zwiń

Knurów


Dawny dwór z lat 1853/1914 - obecnie budynek Klubu NOT


Budynek Dyrekcji KWK Knurów z 1912


Ratusz z lat 1925/1929


Dawny dom kultury KWK Knurów - pierwotnie hotel z 1905 r


Cmentarz zabytkowy przy ul. Koziełka


Kościół parafialny p.w. Św. Cyryla i Metodego


Kapliczka przydrożna z 1909 r przy ul. Dworcowej


Kapliczka przydrożna z 1889 r przy ul. Zwycięstwa


Zespół budynków szpitala miejskiego z 1912r
Czytaj więcej
Zwiń

Pilchowice


Barokowy kościół p.w. św. Jana Chrzciciela z 1780 r. w Pilchowicach


Drewniany kościół z 1755 r. p.w. św. Mikołaja w Wilczy


Drewniany kościół z 1661 r. p.w. św. Michała w Żernicy


Klasycystyczny murowany kościół p.w. św. Marcina w Stanicy


Dawny klasztor oo. Bonifratów – 1802 – 1814r. w Pilchowicach – obecnie szpital


Przydrożna kaplica murowana z XVIII w. – Stanica


Przyklasztorny cmentarz z pierwszej poł. XIX w. – z grobem ks. Konstantego Damrota w Pilchowicach


Dwór barokowo – klasycystyczny z 2 poł. XVIII w., zbudowany przez Emanuela hr. Wegierskiego na miejscu dawnego zamku z XVI w. – obecnie siedziba Urzędu Gminy w Pilchowicach


XIX w. zespół pałacowo – parkowy w Wilczy


Dwór z ok. 1880 r.– (obecnie Dom Pomocy Społecznej „Zameczek”) – Kuźnia Nieborowicka
Czytaj więcej
Zwiń

Pyskowice


Neogotycki kościół p.w. św. Stanisława z lat 1865 – 1868
 

Kościół ewangelicki w stylu neoromańskim z 1879 r.


Cmentarz żydowski


Ratusz odbudowany w 1822 r. w stylu neogotyckim


Rynek z XIX-wiecznymi kamieniczkami


Fontanna


Skansen - parowozownia
Czytaj więcej
Zwiń

Rudzinec


Drewniany kościół p.w. św. Michała Archanioła z 1657 r.


Drewniany kościół p.w. Wszystkich Świętych z końca XV w. - Bojszów


Drewniany kościół p.w. Jana Chrzciciela z dzwonnicą z XV w. – Poniszowice


Neoklasycystyczny zespół pałacowo-parkowy w Rudzińcu, zbud. w 1860 r. przez rodzinę von Ruffer-Rother, przebudowany w 1907 r. - obecnie siedziba Szkoły Podstawowej


Zespół pałacowo – parkowy w stylu romantyzmu niderlandzkiego powstały w latach 1882 – 1885 Pławniowice – w ogrodzie posąg protoplasty rodu


Murowany pałac barokowy, zbud. przez hr. Alberta Leopolda Paczyńskiego z przełomu XVII i XVIII w. – Bycina


Klasycystyczny dwór murowany, zbud. ok. 1800 r. – Chechło
Czytaj więcej
Zwiń

Sośnicowice


Murowany kościół p.w. św. Jakuba, późnogotycki, przebudowany w latach  1786-1795.


Murowany kościół p.w. św. Mikołaja z przełomu XV i XVI w. – Kozłów


Dzwon z kościoła p.w. św. Mikołaja – rozbrzmiewający przed II Wojną Światową w radiu w samo południe


Murowana kapliczka przydrożna z 1780 r. – Łany Wielkie


Drewniano – murowany kościół p.w. Trójcy Świętej z XVII w. - Rachowice


Drewniany kościół p.w. św. Katarzyny Aleksandryjskiej z 1675 r. – Sierakowice


Drewniana kaplica p.w. św. Bartłomieja z 1603 r – Smolnica


Obelisk w lesie między Kozłowem a Rachowicami, upamiętniający wybitną postać regionu Juliusza Rogera -etnografa i nadwornego lekarza księcia raciborskiego


Murowany późnobarokowy pałac z z elementami regencji i rokoka z 1755 r., wybudowany w 1755 r. dla Karola von Hoditza z wykorzystaniem murów dawnego zamku (dziś Dom Pomocy Społecznej – „Ostoja”)
 
Czytaj więcej
Zwiń

Toszek


Pomnik pomordowanych przez NKWD w Toszku


Kościół p.w. Św. Katarzyny Aleksandryjskiej z XV w., przebudowany w XVIII w. - Toszek


Kaplica p.w. Św. Anny z 1720 r. – Ligota Toszecka


Kościół parafialny p.w. Św. Marcina XVII w. wraz z dzwonnicą


Figura Św. Jana Nepomucena z 1725 r.


Budynek bramny wielokrotnie przebudowywanego zamku w Toszku z XV w.


Klasycystyczne kamienice i ratusz z 1836 r.  na rynku


Zespół dworsko - parkowy w stylu romantycznym z elementami neorenesansu, wzniesiony w 1861 r. przez Hermana Guradze – Kotliszowice


Dwór murowany klasycystyczny z 1820 r. w Paczynie


Ruiny barokowego pałacu zbudowanego w  1770 r.  dla gen. Jana Benedykta v. Groeling, przebudowanego w 1840 i 1880 r. - Pniów
Czytaj więcej
Zwiń

Wielowieś


Murowany kościół p.w. Wniebowzięcia NMP  z XV w. w Wielowsi


XX-wieczna Kaplica Miłosierdzia Bożego przy kościele Wniebowzięcia NMP.


Cmentarz żydowski z przełomu XVIII i XIX w. – (ok. 250 macew)


Śląski Katyń – miejsce kaźni partyzantów działających w Polsce po 1945 r. i żołnierzy wracających z Zachodu do Polski w 1946 r. – w rezerwacie przyrody "Hubertus" (Dąbrówka)


Kapliczka – Dąbrówka


Kościół p.w. Św. Mikołaja z XVI w. - Świbie


Kaplic p.w. Św. Benigny z XVII w. – Świbie


Drewniano – murowny kościół p.w. Wszystkich Świętych wznoszony w latach 1470 - 1770 r. - Sieroty


Kościół p.w. Świętej Trójcy  z 1585 r. – Wiśnicze


Kaplica p.w. Matki Boskiej Bolesnej "w Goju" z 1768 r. – Wiśnicze


Drewniany kościół Św. Wawrzyńca z 1580 r. – Zacharzowice


Gajowice – Kapliczka


Radonia – Kapliczka


Zespół dworsko – parkowy, budowany w 1748 r. dla hr. Berdugo, rozbudowany w XX w. - Wielowieś


Noeogotycki pałac , parter w 1800 r. zbudowany dla Filipa Colonny, piętro w 1830 r. zbudował Andrzej Renard, 2. piętro w 1900 - Rudolf Schoeller - Świbie
Czytaj więcej
Zwiń
Czytaj więcej
Zwiń

Osobliwości Powiatu Gliwickiego

Pradzieje ziemi gliwickiej

Najstarsze ślady pobytu człowieka na dzisiejszych terenach powiatu gliwickiego odkryto w Dzierżnie i pochodzą one ze starszej epoki kamienia – znaleziono tam wyroby krzemienne (narzędzia i broń). W powiecie występują także ślady osadnictwa mezolitycznego i neolitycznego. Narzędzia krzemienne, a jeśli chodzi o znaleziska neolityczne – również fragmenty ceramiki, odkryto m.in. w Świbiu. Znaleziska gliniane należą do kultury ceramiki sznurowej, łączonej z pobytem na naszych ziemiach pierwszych Indoeuropejczyków.

Badanie archeologiczne prowadzone w Świbiu przyniosły najciekawsze efekty jeśli chodzi jednak o wykopaliska z późniejszego okresu. Odkryto tam cmentarzysko kultury łużyckiej z ok. 600-400 r. p.n.e., zlożone z 576 grobów szkieletowych i ciałopalnych. Przeważają groby szkieletowe, w których zmarłego składano w jamie wykopanej w ziemi, głową na północ. Był w ubraniu, przyozdobiony w przedmioty z brązu, żelaza i ołowiu, a w grobach męskich znaleziono narzędzia żelazne. Odkryto tu różne formy ceramiczne, ozdoby z brązu i żelaza, paciorki gliniane i ze szkliwa oraz wyroby z innych surowców (np. ołowiu). Budowa grobów, jednolity sposób grzebania i bogate wyposażenie świadczą, że była to dobrze zorganizowana społeczność, o wysokiej stopie życiowej. Wśród znalezionych w grobach przedmiotów znalazły się wytwarzane w Egipcie, Wschodnich Alpach i na Węgrzech, co świadczy o szerokich kontaktach handlowych. Cmentarzysko w Świbiu może być także źródłem wiedzy o życiu duchowym naszych przodków. Znalezione ślady ogni palonych na grobach świadczą o tym, że grzebaniu zmarłych towarzyszyły pewne obrządki. Na naczyniach i toporkach kamiennych widnieją znaki kultowe w kształcie krzyża lub litery X, co wskazywałoby na otaczanie szczególnym kultem słońca. Trudno dziś ustalić, czy znalezione w Świbiu dwa toporki kamienne ze znakiem krzyża służyły jako narzędzia lub broń, czy też pełniły jakąś rolę w praktykach magicznych lub kultowych.

W pierwszych wiekach n.e. teren ziem polskich podlegał wpływom rzymskim. Również w Świbiu znaleziono cmentarzysko ze schyłkowego okresu rzymskiego (IV-V w. n.e.), a w niewielkiej odległości od niego stwierdzono istnienie osady z tego samego czasu. O kontaktach handlowych z tego okresu świadczą znajdowane w Pławniowicach i Toszku rzymskie monety.

Na podst. H. Wojciechowska „Pradzieje regionu gliwickiego”; Gliwice 1998
Czytaj więcej
Zwiń

Gródki stożkowate

Próżno ich szukać w przewodnikach turystycznych, nawet okoliczni mieszkańcy rzadko wiedzą, że coś różni je od naturalnych wzniesień i pagórków. A przecież są pozostałością budowli, wokół których zaledwie kilkaset lat temu koncentrowało się życie społeczne na naszym terenie. Gródki stożkowate – kopczyki ziemne, wznoszące się w miejscach, gdzie niegdyś stały małe gródki – drewniano-ziemne zameczki rycerskie otoczone palisadą. W części centralnej znajdowały się prawdopodobnie budynki o charakterze obronnym, zamieszkiwane - jak sie wydaje - tylko w okresach niepokoju. Większość z nich powstała w XIII i XIV w. Na Śląsku ich powstawanie wiązać należy z panowaniem książąt śląskich z linii Piastów i ich wzmożoną działalnością budowlaną. W powiecie gliwickim tego typu grodziska zlokalizowano w Chechle, Ciochowicach, Rudnie, Żernicy, Widowie, Pniowie i Kozłowie.

Widów - pozostałości gródka zlokalizowanego na niewielkim wzniesieniu. Istniał w późnej fazie średniowiecza.


Grodzisko w Pniowie - w późnym średniowieczu na stożku grodziska wznosiła się drewniana wieża wsparta na fundamencie kamienno-ceglanym.  
 
Pamięć o zameczkach najczęściej nie przetrwała w zbiorowej świadomości mieszkańców. Pozostała jednak świadomość niezwykłości tych miejsc. Nic więc dziwnego, że zaczęły obrastać w legendy.

Jedna z nich głosi, że kopiec w Pniowie jest mogiłą szwedzkiego generała, który zginął na tych terenach prawdopodobnie podczas wojny 30-letniej. Żałość wielka ścisnęła serca jego żołnierzy i postanowili pochować tutaj swego generała. Tak też uczynili. Każdy z żołnierzy przyniósł w swoim hełmie garstkę ziemi i rzucił na mogiłę. Żołnierzy musiało być wielu, bo kopiec, który powstał w ten sposób, wzniósł się wysoko. Ponoć do dziś w księżycowe noce spotkać można w jego pobliżu zjawę generała, opłakującą swą śmierć na obczyźnie. A może to duch średniowiecznego rycerza wspomina czas strażnic na gliwickiej ziemi?

Fotografie  Wojciecha Gorgolewskiego pochodzą z albumu „Grodziska Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego z lotu ptaka”; Katowice 1996
Informacje na podst. prac W. Gorgolewskiego i E. Tomczaka „Grodziska Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego z lotu ptaka”; Katowice 1996 oraz H. Wojciechowskiej „Pradzieje regionu gliwickiego”; Gliwice 1998
Czytaj więcej
Zwiń

Krzyże pokutne

Jedne nawet nie przypominają krzyży – ot, dziwne kamienne słupy, często przycupnięte na rozstajnych drogach. Inne to małe, niepozorne krzyże wkomponowane w większe budowle, wtapiające się w codzienny krajobraz. Warto jednak poświęcić im chwilę uwagi, bo stanowią ciekawy ślad średniowiecznego prawodawstwa.

Zgodnie z średniowiecznym prawem zabójstwo lub inną krzywdę należało pomścić krwawo. Często jednak, jeśli rodzina zabitego zgadzała się na ugodę,  krwawy odwet zastępowano przyjęciem odszkodowania. Morderca opłacał koszty pogrzebu i sprawy sądowej, przekazywał rodzinie ofiary „kwotę pokutną” i inne dobra materialne, łożył na utrzymanie i wychowanie dzieci zabitego, a na rzecz Kościoła zobowiązany był przekazać określoną ilość wosku oraz zamówić msze w intencji swojej ofiary. W ramach pokuty zabójca odbywał również pieszą pielgrzymkę do jednego z ówczesnych świętych miejsc, a na miejscu zbrodni wystawiał własnoręcznie wykuty krzyż pokutny.

Krzyże pokutne zaczęły pojawiać się w krajobrazie naszych terenów pod koniec XIII w., a obowiązek ich stawiania zanika pod koniec wieku XVI. Krzyże stawiane były jednak nadal przez rodzinę zamordowanego (a niekiedy i mordercy) dla upamiętnienia tragicznego zdarzenia.

Najwięcej krzyży pokutnych zachowało się na Dolnym Śląsku, tym cenniejsze więc są te, które występują na naszym terenie. Jeden znaleźć możemy pod ścianą kościoła w Sośnicowicach (obok Grupy Ukrzyżowania), drugi – to XVI-wieczny kamienny trzon oparty o słup w Łanach Małych, w pobliżu skrzyżowania z drogą do Rudzińca.

Krzyże pokutne były nie tylko formą akty pokuty, ale także upamiętniać miały miejsce zdarzenia i osobę zamordowanego oraz zachęcać przechodniów do odmówienia modlitwy za jego duszę. Dziś dodatkowo skłaniają do refleksji nad historyczną zmiennością sposobów sądzenia i karania.
 

Krzyż pokutny z Sośnicowic
Czytaj więcej
Zwiń

Weduta toszecka

Do niedawna za najstarsze wizerunki Toszka uchodziły te, które powstały w XIX wieku. Okazało się jednak, że biblioteka uniwersytetu w W?ąrzburgu kryje ryciny, za sprawą których można ujrzeć, jak wyglądał toszecki zamek znacznie wcześniej, bo  w pierwszych miesiącach 1537 roku.

W 1991 r. pasjonatka historii Angelika Marsch przypadkiem odkryła 50 zapomnianych wedut, czyli obrazków przedstawiających  wizerunki miast i zamków, które – jak udało się ustalić dzięki niemalże detektywistycznym dociekaniom - powstały podczas podróży palatyna Ottheinricha, hrabiego Bawarii-Landhutu, władcy Neuburga, późniejszego budowniczego zamku w Heidelbergu. Ustalono, że zawitał on do Toszka w drodze powrotnej z Krakowa, jednak cel tej podróży nadal pozostawał tajemniczy, bowiem nie wspominała o niej żadna z biografii palatyna. W końcu, dzięki intensywnym poszukiwaniom w warszawskich i monachijskich archiwach, udało się nie tylko potwierdzić fakt odbycia takiej podróży, ale także ustalić, że do podjęcia tak trudnej i niebezpiecznej w owych czasach peregrynacji skłoniły księcia... kłopoty finansowe.  Chcąc podreperować swój majątek, postanowił upomnieć się u króla Zygmunta Starego o niewypłacone wiano swojej babki – polskiej księżniczki Jadwigi, która poślubiła w 1475 roku księcia Jerzego Bogatego. Jej huczne wesele tak trwale zapisało się w pamięci mieszkańców regionu, że obchodzone jest do dziś, jednak obiecanego posagu w wysokości 32 000 guldenów Jadwiga od ojca Kazimierza Jagiellończyka nie dostała. Nadzieje księcia Ottheinricha okazały się słuszne – Zygmunt Stary  honorowo wykupił skrypt dłużny, a przy tej okazji poprosił palatyna o udanie się do Berlina i odwiedzenie w„delikatnej misji” księcia-elektora Joachima II, żonatego z córką polskiego króla – Jadwigą. Czego owa misja dotyczyła – do dziś nie udało się dociec. W każdym razie wymagała ona nadłożenia drogi i temu właśnie zawdzięczamy uwiecznienie przez towarzyszącego księciu rysownika (lub – jak sądzą niektórzy – samego księcia) m.in. ówczesnego Toszka.

Uwiecznienie, które zadziwia precyzją wykonania, choć trudno byłoby je nazwać wiernym odwzorowaniem. Toszecki zamek przedstawiony jest wśród malowniczych wzgórz, co zgodnie z intencją artysty miało mu dodać zapewne urody i dostojeństwa, a nieopodal widnieje zamek w... Balicach. Być może rysownik był samoukiem, nieobeznanym z perspektywą w malarstwie, którą stosunkowo niedawno zaczęli stosować mistrzowie renesansu,  warto też pamiętać, że „ulepszanie” wizerunku, by przypodobać się mecenasom, było wówczas wśród artystów praktyką powszechną. Bardzo też prawdopodobne, że autor kończył swe prace dopiero po powrocie z podróży, opierając się jedynie na wcześniejszych szkicach i na własnej pamięci, z pewnością zawodnej przy tak szybkim tempie przemieszczania się książęcego orszaku i tak dużej liczbie odwiedzanych miast.

W każdym razie to właśnie owemu nieznanemu artyście zawdzięczamy najstarszy wizerunek Toszka, sytuujący ów gród wśród najznamienitszych XVI-wiecznych miast tej części Europy.
Czytaj więcej
Zwiń

Cmentarz żydowski w Pyskowicach

Powstał w 1830 r. i jest jednym z nielicznych śladów po społeczności żydowskiej zamieszkującej niegdyś Pyskowice. Wcześniej istniała w tym mieście drewniana synagoga, która spłonęła w 1822 r. Zanim powstał cmentarz w Pyskowicach, tutejsi Żydzi grzebani byli w Wielowsi, gdzie mieściła się gmina, do której należeli. Dziś na terenie pyskowickiego cmentarza znajduje się jeszcze ponad 150 nagrobków.

 
Większość z nich ma tradycyjny kształt macewy, czyli prostokątnej płyty osadzonej bezpośrednio na gruncie. Ostatni pogrzeb odbył się tutaj podczas II wojny światowej. Kilka lat temu międzynarodowa organizacja żydowska ufundowała na obrzeżach cmentarza pamiątkowy obelisk z inskrypcja upamiętniającą martyrologię tego narodu na przestrzeni minionego wieku.
 

 
Czytaj więcej
Zwiń

Dawna synagoga i cmentarz żydowski w Wielowsi

O wielokulturowości i wieloreligijności  miejscowości Wielowieś na przestrzeni wieków, świadczą zachowane do dziś na jej terenie zabytki: katolicki kościół parafialny p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, kaplica ewangelicka z 1924 roku, budynek dawnej synagogi oraz cmentarze, katolicki i żydowski.

Zwiedzając Wielowieś można na jej terenie natrafić na żydowskie dziedzictwo.  Materialnymi śladami po dawnych żydowskich mieszkańcach Wielowsi są zachowane do dziś dwa obiekty: budynek dawnej synagogi i kirkut. Ludność żydowska w tej miejscowości pojawiła się w II połowie XVII stulecia. Gmina żydowska została założona przez polskiego Żyda Jonatana Blocha i była macierzystą gminą dla powstałych gmin żydowskich w Pyskowicach i Toszku. Do dziś  w Wielowsi na ulicy Gminnej znajduje się budynek, w którym w latach 1771 – 1938 mieściła się synagoga[1].
 

 
Budynek ten zachował się do dziś i mimo pogromu ludności żydowskiej w 1938 roku w czasie „Nocy kryształowej”, synagoga w Wielowsi nie została zniszczona przez hitlerowców. Po wojnie została zamieniona na magazyn zbożowy. Budynek ten jest zatem najstarszą zachowaną synagogą w naszym regionie.  

Kolejnym materialnym śladem po dawnych żydowskich mieszkańcach Wielowsi jest cmentarz żydowski, który położony jest w pięknym malowniczym miejscu. Znajduje się około 600 metrów od drogi w kierunku miejscowości Wojska. Został założony prawdopodobnie pod koniec XVII wieku. Na cmentarzu zachowało się około 250 macew.
 

 
 
Najstarsza macewa pochodzi z 1722 roku i jest to na terenie kirkutu najstarszy zachowany do dziś nagrobek pierwszego żydowskiego mieszkańca Wielowsi, Jonatana Blocha. 
 

 
 
Na cmentarzu pochowani są nie tylko Żydzi z Wielowsi ale także z innych miejscowości (Toszek, Pyskowice).

Na zachowanych nagrobkach widnieje przepiękna symbolika. Zwiedzając kirkut podziwiać można różne płaskorzeźby: menory, złamane świece, błogosławiące dłonie, palmy, ptaki oraz  inne. Symbolika ta pozwala na określenie, kto w danym miejscu został pochowany. Na przykład świeczniki zdobią groby kobiet, ponieważ zapalanie i błogosławienie świateł szabatu jest jedną z ważnych powinności kobiety żydowskiej. Często świece bywają złamane na znak przerwanego życia. 
 

Czasem świecznik ma postać menory – siedmioramiennej lampy oliwnej, która jest starożytnym symbolem judaizmu.
 

 
Symbole błogosławiących dłoni znaczą groby kapłanów.
 

Dziś na terenie Wielowsi nie mieszka ani jeden żydowski mieszkaniec, dlatego zachowany kirkut to miejsce gdzie o historii wielowiejskich żydów mówią nam kamienne macewy.

Cmentarz żydowski w Wielowsi nie jest już „tajemniczym ogrodem” i można go dziś  zwiedzać. Stało się to możliwe dzięki uczniom kół historycznego i przyrodniczego ich opiekunom działających  przy Szkole Podstawowej w Wielowsi, władzom gminy Wielowieś oraz jej mieszkańcom, którzy społecznie wysprzątali to miejsce kultu, w okresie od marca 2003 do maja 2004.

Tekst i zdjęcia: mgr Grzegorz Kamiński
Wykaz wykorzystanej literatury:
1. M. Wodziński, Hebrajskie Inskrypcje na Śląsku XIII – XVIII wieku, Wrocław 1996.
2. R. Kosubek, Die Geschichte der judischen Gemeinde in Langendorf – Auschau von burg Tost. Jg 2,   1927, nr 11.
3. J. Chrząszcz, Die Geschichte der Stadte Peiskretscham und Tost, so vie des Kreises Tost-Gleiwitz, II wyd. 1927
4. Judaizm, pod red. Mariana Dziwisza, Kraków 1989.

 
 
Czytaj więcej
Zwiń

Izba łod starki

Jeśli masz ochotę na podróż w czasie, jeśli chcesz poczuć się jak mieszkaniec powiatu gliwickiego sprzed kilkudziesięciu, stu czy nawet stu pięćdziesieciu lat – zajrzyj do „Izby łod starki” w dawnym budynku chudowskiej szkoły (ul. Dworcowa 1). Izbę wymyśliła, stworzyła wykorzystując własne zbiory rodzinne i prowadzi Monika Organiściok – Ślązaczka Roku, która postanowiła zebrać w jednym miejscu i pokazać wszystkim zainteresowanym dawne stroje, meble, narzędzia, pieniądze, odznaczenia i inne przedmioty, które dziś pamięta już tylko najstarsze pokolenie mieszkańców naszych stron.
 

 
 
 W „Izbie łod starki” czujemy się tak, jakby rzeczywiście wciąż toczyło się tu codzienne życie, jakby zaraz „starka” miała usiąść do swojej „singerki”, a staroszek siąść „kajś wedle bifyja” i zakurzyć fajeczkę. 
 

Tylko manekiny, ubrane w „staroszkowe” i „starkowe” stroje burzą iluzję cofnięcia się w czasie. 
 

 
Oglądamy kuchnię ze wspomnianym „bifyjem” i „romą na szolki”, izbę z szafą, gdzie funkcję wieszaków pełnią kołki, stoliczkiem, na którym leżą „brele” i „książki do rzykania” oraz małą sypialnię z łóżkiem, „kolybką” i… wózkiem dla lalek.
 

 
W pierwszym pomieszczeniu zgromadzono różnego typu narzędzia i urządzenia przydatne w gospodarstwie, rozmaite stare radia, adaptery, a w gablocie stare odznaczenia i pieniądze. Osobne miejsce zajmuje wyposażenie zakładu fryzjerskiego sprzed lat kilkudziesięciu.
 

 
Izbę można zwiedzać po wcześniejszym umówieniu się pod nr tel. 238 69 75.
Czytaj więcej
Zwiń

Izba Tradycji w Stanicy

W stanickiej "Izbie Tradycji Śląskiej", mieszczącej się w budynku  Szkoły Podstawowej, zgromadzono interesujące eksponaty, obrazujące życie mieszkańców wsi śląskiej na przełomie wieków XIX i XX oraz w XX wieku. Nie brak tam strojów śląskich, górniczych, sprzętów gospodarstwa domowego jak np. dawne żelazka, tarki do prania, garnki, naczynia, obrusy, instrumenty muzyczne, zabawki. Można obejrzeć doskonale zachowany wózek dziecięcy z początku XX wieku, meble kuchenne, wagi, imbryki, czajniki, zegary, masielnice itd. Nie lada gratką dla zwiedzajacych mogą być także stałe wystawy starych fotografii, na których uśmiechają się przodkowie dzisiejszych mieszkańców Stanicy i okolic.






 
Czytaj więcej
Zwiń

Ocalona „Magdalenka”

Wielki pożar lasów raciborskich trwał w 1992 r. aż 19 dni i strawił ponad 10 tysięcy hektarów lasu. Na miejscu bujnego boru pozostały suche, wypalone kikuty drzew, które jeszcze w pół roku po tragedii łamały się jak zapałki przy byle podmuchu wiatru. Ocalała tylko mała kapliczka św. Marii Magdaleny, leżąca w odległości ok. pięciu kilometrów od Tworoga Małego w gminie Sośnicowice. Do dziś graniczy to z cudem. Wszystko wokół „Magdalenki” doszczętnie strawił ogień, który dwukrotnie podchodząc pod szczególną kapliczkę nagle zmieniał kierunek i sycząc, przesuwał się w innym kierunku lasu.
 

 
Z „Magdalenką” pieszczotliwie tak nazwaną przez okolicznych mieszkańców wiążą się piękne legendy. Podobno wszystko zaczęło się od polowania, podczas którego w lesie zgubiła się córka hrabiego Herzoga z Rud. Szukała jej cała książęca świta, ale zapadła noc. Dziewczynkę znaleziono dopiero o świcie , tuż nad rowem, który jest w lesie do dziś. W podzięce za ocalenie córki Herzog postanowił wybudować kapliczkę. Stało się to podobno w roku 1784, bo ta właśnie data widnieje na belkach pokrytych gontem. Nie wiadomo jednak, dlaczego kapliczka nosi imię jawnogrzesznicy Magdaleny. Inna legenda podaje, że ma to związek z panią, która mieszkała na zamku w Sławięcicach. Ona to właśnie nosiła imię Marii Magdaleny, a wystawienie kapliczki ukrytej głęboko w lesie było jej pokutą za jakiś straszliwy grzech. Miejscowi wspominają, że pierwszy obraz patronki, jaki zawieszono w kapliczce, nie pozostawiał wątpliwości, że uwieczniono na nim właśnie jawnogrzesznicę. Jej okazały dekolt sprawiał, że wielu wiernym trudno było przed obrazem skupić na modlitwie... Aż nastała wiosna 1992 r. i obraz skradli nieznani złodzieje. Wówczas po okolicy przeszła wieść, że za karę spłonie las. Gdyby rzeczywiście można było przewidzieć późniejszy pożar... Mieszkańcy pobliskiego Tworoga Małego złożyli się na nowy wizerunek Marii Magdaleny, który wykonał zaprzyjaźniony mistrz z Łabęd. Akcję zorganizował Andrzej Musioł, komendant gminnej Ochotniczej Straży Pożarnej w Sośnicowicach. W ciągu dwóch tygodni nowy obraz zawisnął w kaplicy.

W przepowiedni coś jednak musiało być, bo miesiąc po odpuście – 26 sierpnia – w lasach pojawił się ogień, który przerodził się w największy pożar w Europie. Wojciech Czech, ówczesny wojewoda śląski poleci bronić kapliczki za wszelką cenę. Strażacy musieli jednak walczyć z rozprzestrzeniającym się ogniem na znacznej powierzchni. Jedyne, co mogli zrobić dla kapliczki, to polewać ją pianą gaśniczą. Kiedy ogień zbliżał się do uświęconego miejsca, strażacy na prośbę mieszkańców kilkakrotnie jeździli do „Magdalenki”, aby zabrać stamtąd obraz patronki. Coś im jednak podpowiadało, żeby tego nie robić. I rzeczywiście - wszystko dookoła wypaliło się doszczętnie, a kapliczka pozostała nietknięta. Na pamiątkę tego wydarzenia w każdą pierwszą niedzielę września odprawiana jest w „Magdalence” msza święta ślubowana w intencji poległych strażaków i wszystkich tych, którzy walczyli z żywiołem oraz w podzięce za ocalenie kapliczki.

Czytaj więcej
Zwiń

Cudowne żródełko

 Kilka kilometrów za Stanicą , miejscowością w gminie Pilchowice, bije leśne źródło. „Zimny Sztok” – jak nazywają studzienkę miejscowi – cieszy się nie tylko wśród nich dużą popularnością. Najstarsi mieszkańcy Stanicy twierdzą, że pierwszą studzienkę wybudowali w tym miejscu jeszcze cystersi, do których w XIV wieku należały pobliskie tereny. Podobno ujęć z krystalicznie czystą, przejrzystą i smaczną wodą jest jeszcze kilka. Są ukryte w lesie koło średniowiecznej kopalni rudy.
 

 
Z leśnym źródłem w Stanicy wiąże się także stara legenda. Jeśli któremuś ze starszych mieszkańców okolicy nagle zachciało się pić leśnej źródlanki, oznaczało to, że jego dni są policzone i czas rozstawać się z ziemskim padołem. Inne z podań opowiada o księciu raciborskim, który zgubił się podczas łowów w pięknych, stanickich lasach. Będąc w pobliżu jednego ze źródełek zaczerpnął z niego wody, doznał olśnienia i bez problemu znalazł drogę powrotną do swojego zamku. Dwa sprzeczne niejako podania nie wpłynęły specjalnie na renomę popularnej w okolicy wody. Bije ona ze źródła z niesłabnącą siłą, a kto choć raz zaczerpnie z niego wody, na pewno przynajmniej raz w życiu poczuje się naprawdę szczęśliwy.

(Za: Mikołaj Suchan, Głęboki łyk Zimnego Sztoku, Dziennik Zachodni nr 177, 31 lipca 2002 r., Dodatek Gliwicki str. 3)
Czytaj więcej
Zwiń

Kurhan pamięci

 Przy ul. Rzecznej w dzielnicy Pyskowic - Zaolszany, daleko od głównej szosy, w zielonym zagajniku stoi osłonięty gałęziami wysoki krzyż. Tuż pod nim leży kamień, a na nim widnieje pamiątkowa tabliczka ufundowana przez pyskowiczan w 1993 r.
 

 
Napis oddaje cześć ofiarom głodu i tyfusu, który w 1847 r. pozbawił życia setki mieszkańców grodu. Ich liczby nikt nie potrafi zliczyć, dokumenty i kroniki też nie podają dokładnych danych. Ciała umarłych pochowano za miastem we wspólnym grobowcu. Dziś na niewielkim pagórku jedynie krzyż i kamień przypominają tragedię sprzed ponad 150 lat…
Czytaj więcej
Zwiń

Obelisk Juliusza Rogera

 W lesie koło Kozłowa wznosi się krzyż upamiętniający jedną z najciekawszych postaci związanych z naszym regionem. Krzyż przypomina, że w tym właśnie miejscu zmarł Juliusz Rogera – lekarz, społecznik, entomolog i badacz polskich pieśni.
 

 
Roger, pochodzący z południowych Niemiec, w wieku 28 lat zostaje lekarzem przybocznym księcia Raciborza i wraz z nim przybywa do Rud. Prócz pracy dla księcia pomaga miejscowej ludności, więc aby się z nią porozumieć, uczy się języka polskiego. Pisane w tym języku pieśni zafascynowały Rogera, a plonem tej fascynacji było wydane w 1863 r. dzieło „Pieśni ludu polskiego w Górnym Szląsku z muzyką” zawierające prawie 550 pieśni śląskich. Na wdzięczną pamięć Ślązaków zasłużył sobie także swoją dobroczynnością. Z narażeniem życia walczył z tyfusem głodowym i innymi chorobami nękającymi wówczas okoliczną ludność, z jego inicjatywy zbudowano szpital w Rudach, rozbudowano – w Pilchowicach i rozpoczęto budowę szpitala dla kobiet w Rybniku.
 

 
7 stycznia 1865 r., towarzysząc księciu podczas polowania w lasach między Rachowicami a Kozłowem, zaledwie 46-letni Juliusz Roger niespodziewanie umiera na udar serca. Jego śmierć wywołała powszechną żałobę, a pogrzeb stał się wielką manifestacją. Dziś obelisk Rogera skłania do refleksji nad złożonością historii tego regionu i nad siłą jego rodzimej kultury zdolną fascynować i inspirować.
Czytaj więcej
Zwiń

Grób Damrota

 Tego niepozornego nagrobka szukać trzeba na starym cmentarzu przylegającym do dzisiejszego szpitala w Pilchowicach. Złożono pod nim człowieka uznawanego za najwybitniejszego liryka w XIX-wiecznej literaturze polskiej na Śląsku. Konstanty Damrot (1841 – 1895), pochodzący z Lublińca syn tamtejszego rolnika i kościelnego, już w wieku 22 lat, podczas trwającego wówczas powstania styczniowego, deklarował w swych utworach propolskie sympatie. Podczas studiów w Wrocławiu doprowadził do przekształcenia dawnego związku akademików w towarzystwo Polskich Górnoślązaków. Jeszcze jako diakon wydał tomik poezji „Wianek z Górnego Śląska”. Po wyświęceniu na księdza pracował krótko w Opolu, po czym został nauczycielem polskiego w pilchowickim seminarium nauczycielskim.
 

 
Opuścił Pilchowice w 1870 r., by kierować najpierw seminarium w Kościerzynie na Pomorzy, a potem w Opolu. Napisał kolejny tomik liryków „Z niwy śląskiej” oraz historyczne „Szkice z ziemi i historii Prus Królewskich” i toponomastyczne „Dawne nazwy miejscowosci Ślaska, ich geneza i znaczenie”. Chory na płuca już w czasach studenckich, z wiekiem coraz gorzej znosił chorobę, co zmusiło go do przejścia w wieku 50 lat na emeryturę. I znów droga życiowa Damrota wiedzie go do Pilchowic, by tu znaleźć swój finał. Zmarł w tutejszym klasztorze bonifratrów późną zimą 1895 r. Pogrzeb odprawiono w języku niemieckim, po polsku zabrzmiało podczas niego tylko „Ojcze nasz”.
Czytaj więcej
Zwiń

Kafle na zamku w Chudowie

Chlubą muzeum istniejącego na zamku w Chudowie jest wciąż poszerzana kolekcja kafli piecowych pochodzących z przełomu XV i XVI wieku oraz z pierwszej połowy wieku XVI.  Stanowi ona jeden z największych w skali kraju zbiorów kafli pochodzących z tego samego obiektu zamkowego. Dotychczas udało się odnaleźć fragmenty ponad 200 kafli reprezentujących przeszło 30 odmiennych wzorów. Szczegółowe badania wykazały, że pochodzą one z przynajmniej 5 różnych pieców. Takie bogactwo materiału zabytkowego pozwala członkom Fundacji „Zamek Chudów” mieć nadzieję, że w ciągu najbliższych lat uda się zrekonstruować pierwszy z chudowskich pieców. Na szczególną uwagę zasługują kafle z pieca przedstawiającego sceny turniejowe oraz z życia św. Jerzego.
 


 
Znalezione w Chudowie kafle mogą również wnieść wiele do współczesnej wiedzy o dawnej randze tutejszego zamku. Niektóre z nich okazują się identyczne z kaflami pochodzącymi z pieców rezydencji książęcych w Raciborzu i Opolu, a nawet z zamków królewskich lezących nad Wagiem na terenie dawnego Królestwa Węgierskiego!

Opracowano na podst. informacji Przemysława Nocunia z Fundacji "Zamek Chudów"
Czytaj więcej
Zwiń

Jedyny w Polsce kamenec

W muzeum na zamku w Chudowie oglądać można jedyny w Polsce "kamenec".  To naczynie, datowane na XV-XVI wiek, służyło dawniej na zamkach do podgrzewania wody. Przystawiano je do kominka bądź pieca kaflowego i dzięki dużej powierzchni przylegania naczynie bardzo szybko się nagrzewało.
 

 
Informacje i zdjęcie uzyskane dzięki uprzejmości  Przemysława Nocunia z "Fundacji Zamek Chudów"
Czytaj więcej
Zwiń

„Mineralna” sprzed wieku

 Myliłby się ktoś, kto sądziłby, że kupowanie butelek z wodami mineralnymi to specjalność czasów współczesnych. Podczas prac archeologicznych w browarze chudowskiego zamku znaleziono tę oto XIX-wieczną butelkę po wodzie solankowej sprowadzanej z Chebu (dzisiejsze Zachodnie Czechy). Czyż nie wygląda szlachetniej od swoich XXI-wiecznych odpowiedniczek?
 

 
Opracowano dzięki pomocy Przemysława Nocunia z Fundacji „Zamek Chudów”, fot. jego autorstwa
Czytaj więcej
Zwiń

Kamienie górnicze

Wędrując po powiecie gliwickim można natknąć się na dziwne kamienie z wyrzeźbionymi górniczymi insygniami. To tzw. kamienie górnicze - rodzaj słupów granicznych wyznaczających w XVIII i XIX w. granice obszarów kopalnianych. Na zdjęciu – jeden z takich kamieni, który zachował się w Chudowie.
 
Czytaj więcej
Zwiń
Czytaj więcej
Zwiń

Mapa powiatu

kliknij na mapę, aby otworzyć duży obraz w nowym oknie. 


Czytaj więcej
Zwiń

Legendy, godki i bojki

 "Śpieszmy się, słuchajmy opowieści ludu, zanim on je zapomni, zanim będzie się rumienił z ich powodu i zanim jego dziewicza poezja, wstydząc się swej nagości, okryje się zasłoną jak Ewa wypędzona z raju." (Charles Emmanuel Nodier 1780-1884)

Poniżej przedstawiamy legendy z terenu powiatu gliwickiego, do jakich udało się nam dotrzeć. Prezentujemy je po polsku i w gwarze śląskiej. Nasze legendy publikujemy także systematycznie w Wiadomościach Powiatu Gliwickiego. Jeżeli znają Państwo jakąś legendę, nie publikowaną ani na tej stronie, ani na łamach naszej gazety, a związną z naszym terenem - prosimy o  przesłanie jej tekstu pod adres promocja@starostwo.gliwice.pl.

Legendy z terenu powiatu gliwickiego
Czytaj więcej
Zwiń

Historia

Przeszłość terenów dzisiejszego powiatu gliwickiego jest częścią burzliwych dziejów całego Śląska - to historia następujących po sobie wpływów polskich, czeskich i niemieckich, zmieniającej się przynależności państwowej oraz wielkich migracji ludności. Nie oszczędziła tych terenów tatarska pożoga, wojny husyckie, wojna trzydziestoletnia, szwedzka inwazja i zawieruchy wojenne kolejnych wieków, łącznie z obiema wojnami światowymi. Zachowane do dziś ślady tych zawiłych dziejów przypominają jednak również o jaśniejszych kartach historii - wznoszono tu wspaniałe zamki, dworki i pałace, fundowano piękne kościoły, stosunkowo wcześnie zaczął rozwijać się przemysł, żyli na ziemi gliwickiej wybitni ludzie, których imiona znaleźć można na tablicach pamiątkowych i obeliskach...

Na terenie powiatu w miejscowości Świbie (gmina Wielowieś) odkryto ślady osadnictwa jeszcze z czasów kultury łużyckiej (ok. 2500 lat p.n.e.). Znalezione na cmentarzysku przedmioty pochodzące z Egiptu, Alp i Węgier świadczą o licznych kontaktach handlowych. Kilkadziesiąt stuleci później - w XII w. - właśnie położenie w pobliżu traktu handlowego, wiodącego wówczas z Krakowa do Wrocławia, wpłynęło na rozpoczęcie się wzmożonej akcji osadniczej na ziemi gliwickiej. Powstał wtedy w Toszku gród, który zyskał rangę kasztelani. W XIII w. Toszek (1234 r.) i Pyskowice (około 1260 r.) uzyskały prawa miejskie, a nieco później nadano je Sośnicowicom.

Do połowy XVI w. ziemie dzisiejszego powiatu gliwickiego należały do różnych księstw, którymi władali przedstawiciele dynastii Piastów Śląskich. Początkowo dominowało tutaj księstwo opolsko-raciborskie, w XIV w. - kozielsko-bytomskie i na krótko - gliwickie, wreszcie - opolskie. Po śmierci w 1532 r. Jana II Dobrego, ostatniego księcia z linii Piastów opolskich - jego dobra przejęli Habsburgowie. U schyłku rządów austriackich Górny Śląsk został podzielony na dwanaście okręgów (circuli), wśród których widnieje gliwicki i toszecki. W 1733 r. te dwa okręgi połączono w jeden: toszecko-gliwicki.

W 1742 r. prawie cały Śląsk, po wkroczeniu wojsk króla pruskiego Fryderyka II, znalazł się w granicach Prus. Z dawnych trzech circuli: sławęcickiego, gliwickiego i toszeckiego oraz z części włości biskupich utworzono powiat toszecko-gliwicki o powierzchni 2000 km kw. W 1817 r. powierzchnię powiatu zmniejszono do 940 km kw, a oddzielone tereny włączono do granicznych powiatów. Do początków XX wieku powiat toszecko-gliwicki ulegał dalszym korektom swych granic. W 1897 r. wydzielono miejski powiat gliwicki.

Przez długie stulecia ziemie dzisiejszego powiatu gliwickiego były typowo rolnicze, uprawiano chmiel i warzono piwo, a miasta pełniły funkcję ośrodków rzemiosła i handlu. W XVIII w. zaczął rozwijać się przemysł - początkowo przędzalnictwo i tkactwo, później hutnictwo, w końcu - w XIX w. - górnictwo węgla kamiennego. Wpływ na aktywizację gospodarczą regionu miało otwarcie w 1804 r. Kanału Kłodnickiego. Na przełomie XIX i XX w. rangę ośrodka przemysłowego zyskał - nie należący wówczas do powiatu toszecko-gliwickiego - Knurów, w którym tuż przed I wojną światową uruchomiono kopalnię węgla kamiennego i produkcję koksu. Jednak większość obszaru dzisiejszego powiatu gliwickiego zachowała charakter rolniczy.

Zmiany granic państwowych po I wojnie światowej nie spowodowały zmian w ówczesnych granicach powiatu. Mieszkańcy dzisiejszych ziem powiatu brali udział w powstaniach śląskich (1919-21), a w plebiscycie w dużej części opowiedzieli się za przynależnością do Polski, jednak decyzją mocarstw przyłączono do niej jedynie Knurów i Gierałtowice z przyległymi terenami. Po wybuchu II wojny światowej powiat toszecko-gliwicki jako część Rzeszy Niemieckiej włączony został do rejencji katowickiej, wchodzącej w skład prowincji górnośląskiej. Po wojnie Śląsk podzielono na województwo wrocławskie i śląskie. W skład śląskiego wszedł powiat gliwicki, którego granice pozostały takie, jak w okresie międzywojennym. W 1950 r., gdy województwo śląskie podzielono na opolskie i katowickie, powiat gliwicki znalazł się w województwie katowickim.

Rozwijał się jako zaplecze rolnicze, pracownicze i mieszkaniowe pobliskich aglomeracji - przemysł ciężki zdominował jedynie przyłączone później do Gliwic Łabędy i leżący wówczas poza granicami powiatu gliwickiego Knurów.

Po wprowadzeniu w 1952 r. nowej konstytucji miejsce gmin zajęły gromady. Mapa powiatu jednak nie uległa zmianie. W nowej strukturze organizacyjnej istniało 21 jednostek, w tym dwa miasta nie wydzielone z powiatu: Toszek i Pyskowice, jedno osiedle - Wilcze Gardło i 18 gromad. Liczba gromad zmniejszyła się w 1964 r., gdy Łabędy z Czechowicami przeszły do Gliwic. Wprowadzona struktura funkcjonowała do 1973 r., gdy znów wrócono do podziału powiatu na gminy. Utworzono je w miejscowościach: Pyskowice, Toszek, Wielowieś, Poniszowice, Rudziniec, Sośnicowice, Żernica i Kamieniec. W 1975 r. wprowadzono podział kraju na 49 województw, likwidując jednocześnie powiaty. W rok po likwidacji powiatów przestała istnieć gmina Kamieniec, którą włączono do gminy Zbrosławice (powiat tarnogórski). W kolejnych latach likwidacji uległa gmina Poniszowice przyłączona do gminy Rudziniec. W 1977 r. siedziba gminy w Żernicy została zlikwidowana i przeniesiona do Pilchowic.

1 stycznia 1999 r. powiat gliwicki wrócił na mapę administracyjną Polski. Odrodził się w nowym kształcie, bo z gminami Knurów i Gierałtowice, a bez Kamieńca.
Czytaj więcej
Zwiń