EKO – Wiadomości Powiatu Gliwickiego

Nielegalne odpady (nie tylko) w Knurowie

Nielegalne odpady (nie tylko) w Knurowie

Co raz słyszymy o niebezpiecznych składowiskach odpadów, które w naszym kraju pojawiają się w ostatnich latach jak grzyby po deszczu. Niestety, dotyczy to również terenu powiatu gliwickiego.

W ub. roku pisaliśmy na łamach „Wiadomości Powiatu Gliwickiego” o składowisku w Knurowie przy ul. Przemysłowej. Ciężarówki zaczęły przywozić tam odpady jesienią 2017 r. Zaniepokoiło to mieszkańców sąsiedniego osiedla,  którzy wyczuwali nieprzyjemne zapachy, a następnie obserwowali roje much krążące nad workami z odpadami. Interweniowali, ale wtedy okazało się, prowadząca tu działalność spółka ma pozwolenie na gromadzenie odpadów – z tworzyw sztucznych, gumy, tekstyliów i paliw alternatywnych. Przez płot w poszarpanych workach widzieli jednak co innego: cuchnące odpady komunalne. Po ich interwencjach miasto zawiadomiło policję i inspektorat ochrony środowiska, a prezydent zwrócił się do ministra sprawiedliwości o objęcie postępowania szczególnym nadzorem.

W lutym br. policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej ujęli wspólników firmy z Knurowa – 52-letniego mieszkańca Gliwic i 68-letniego katowiczanina. Najpierw przedstawiono im zrzuty dotyczące nielegalnego składowania odpadów w Zabrzu. W połowie kwietnia doszły do tego zarzuty dotyczące składowiska w Knurowie przy ul. Przemysłowej. Ustalono, że zwożone tam były odpady z mechanicznej obróbki, pochodzące z przetwarzania odpadów komunalnych. Firma stwarzała w ten sposób niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w wielkich rozmiarach. Prokuratura ustala, skąd pochodziły te odpady. Mężczyźni nie przyznali się do zarzucanych im czynów, nie udzielają żadnych wyjaśnień. Grozi im wieloletni pobyt w więzieniu. Jak informuje policja, sprawa ma charakter rozwojowy. Ujęci zostali także wspólnicy firmy z Knurowa: 65-letni i 60-letni mieszkańcy powiatu gorlickiego, właściciel przedsiębiorstwa transportowego i kierowca. Są podejrzani o przewożenie i składowanie substancji niebezpiecznych bez wymaganych zezwoleń.

Policja apeluje
Każdy, kto jest świadkiem niepokojącego składowania odpadów, powinien zawiadomić odpowiednie służby. Policja apeluje – przede wszystkim do osób, które mieszkają w pobliżu mało uczęszczanych miejsc, obiektów leśnych, opuszczonych hal czy magazynów – o zwracanie uwagi na wzmożony ruch pojazdów ciężarowych oraz osób w takich miejscach. Swoje spostrzeżenia można zgłaszać dzielnicowemu, dzwoniąc pod numer alarmowy 997 lub 112, a także przez Internet, korzystając z Krajowej Mapy Zagrożeń.
W świetle art. 183 § 1 kodeksu karnego, odpowiedzialności karnej podlega osoba, która wbrew przepisom składuje, usuwa, przetwarza, dokonuje odzysku, unieszkodliwia albo transportuje odpady lub substancje w takich warunkach lub w taki sposób, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób bądź też spowodować zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, co zagrożone jest karą do 5 lat więzienia.
Natomiast na podstawie art. 154 § 2 kodeksu wykroczeń karą grzywny do 1000 złotych lub karą nagany może zostać ukarana osoba, która wyrzuca na nienależącym do niej gruncie polnym kamienie, śmieci, padlinę lub inne nieczystości.
(RG)

Na zdjęciu odpady przy ul. Przemysłowej w Knurowie, które zaniepokoiły  mieszkańców. Sprawa znalazła finał w prokuraturze.
Foto: A. Porada