Aktualności

Prawdziwy dom

Prawdziwy dom

20-lecie działalności obchodzi Rodzinny Dom Dziecka w Paczynie, funkcjonujący jako jednostka organizacyjna Powiatu Gliwickiego. To miejsce, które dla licznej gromadki dzieci stało się prawdziwym domem – pełnym ciepła i miłości.

Rodzinny Dom Dziecka w Paczynie stworzyli i prowadzą Renata i Ireneusz Kopaniowie. Było to ich wielkie marzenie, jeszcze zanim się pobrali. – Stąd decyzja, by założyć rodzinny dom dziecka – wspomina Ireneusz Kopania.

Zanim jednak to się stało, najpierw wzięli ślub, urodził im się syn, kupili dom do remontu… i powoli ich plany, by stworzyć rodzinny dom dziecka, stawały się coraz bardziej realne.

- Najpierw, w 1995 roku, zostaliśmy rodziną zastępczą. Dwa lata później – 1 września 1997 roku, oficjalnie już założyliśmy rodzinny dom dziecka, w którym na początku zamieszkało sześcioro dzieci – opowiada pan Ireneusz. – Chcieliśmy dać dzieciom, które znalazły się w trudnej sytuacji, miłość i bezpieczny dom, przekazać im wartości oparte na Dekalogu, aby na tym fundamencie mogły budować swoje szczęśliwe rodziny. W tym widzimy głęboki sens.

Swoją rodzinę znalazło tu dwadzieścioro dzieci. Każde z nich przeżyło w swoim życiu wiele, niejednokrotnie były to zdarzenia traumatyczne. W domu w Paczynie odnalazły wiele ciepła i życzliwości. Tu na każdym kroku doświadczają troski i zainteresowania. Rodzice – bo dzieci zwracają się do nich „mamo” i „tato” – są przy nich, gdy potrzebują pomocy, gdy są chore, troszczą się o to czy zjadły, jak poszło im w szkole. Każde z nich czuje się tu ważne – część z nich się uczy, część pracuje, mają swoje zainteresowania i pasje, które rozwijają – np. grę w piłkę nożną, grę na instrumentach, zainteresowania geografią czy lotnictwem. Dzieci mają również swoje domowe obowiązki.

Choć przepisy przewidują, że dziecko po osiągnięciu pełnoletności lub ukończeniu nauki powinno się usamodzielnić, u Kopaniów dalej jest członkiem rodziny. Z niektórymi pełnoletnimi dziećmi ciągle mają codzienny kontakt, opiekują się wnukami: – Jeśli chcą zorganizować ślub, na tyle ile możemy, pomagamy. Jeśli chcą mieszkać z nami dłużej, po prostu zostają w swoim domu. Bo choć nasz rodzinny dom dziecka formalnie jest instytucją, placówką, to wewnętrznie – jest to rodzina, łączą nas więzi, które zostają na całe życie – podkreśla pan Ireneusz.

25 października w domu państwa Kopaniów odbyło się miłe spotkanie, związane z jubileuszem 20-lecia działalności. Razem z panią Renatą, panem Ireneuszem oraz dziećmi świętowali ich przyjaciele i zaproszeni goście. Wśród nich byli m.in. senator Krystian Probierz, wicestarosta gliwicki Ewa Jurczyga, ks. prałat Tadeusz Fryc, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gliwicach Barbara Terlecka-Kubicius, wiceprezes Zarządu Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców Janina Szymanowicz, była prezes oddziału KSW w Gliwicach Wanda Kolasa.

Podziękowania i najlepsze życzenia w imieniu starosty gliwickiego Waldemara Dombka i swoim złożyła wicestarosta Ewa Jurczyga: - Dwie dekady codziennych radości, dni słonecznych i pięknych, ale także tych szarych i smutnych, jakie poświęciliście na tworzenie waszej cudownej, wielkiej rodziny, to ogromny sukces. Za ten codzienny trud, za waszą ciężką pracę, której nie da się wynagrodzić w żaden inny sposób, jak tylko dobrocią i wielkim sercem, składamy wam najgorętsze podziękowania – powiedziała.

Spotkanie wypełniły rodzinne opowieści, rozmowy dotyczące pieczy zastępczej. Było wesoło i radośnie.

- Nasza miłość, miłość naszych dzieci, rodziny i przyjaciół, mająca swoje źródło w Bożej miłości i ich modlitwie za nas sprawiły, że wytrwaliśmy pomimo różnych, czasami bardzo trudnych doświadczeń. Spotykamy się dzisiaj, abyśmy nie zapomnieli o radości i wdzięczności Bogu i ludziom – mówiła pani Renata.