Aktualności

Knurowianie na World Space Week

Knurowianie na World Space Week

Członkowie Koła Naukowego Elektroniki i Informatyki w Knurowie 6 października brali udział w konferencji naukowej, zorganizowanej w ramach World Space Week 2019 (Światowy Tydzień Przestrzeni Kosmicznej), która odbyła się we Wrocławiu. W trakcie konferencji wypuszczono dwa balony stratosferyczne – jeden z nich wylądował w Knurowie, a drugi w Ornontowicach.

- Nasz udział w konferencji związany jest z dwoma projektami realizowanymi przez członków koła – mówi Donat Dubiel, prowadzący koło. - Pierwszy projekt to budowany przez nas mini satelita typu CanSat, który ma zostać wystrzelony rakietą na wysokość trzech kilometrów. Ten projekt realizuje sześciu młodszych członków koła. Drugim projektem jest budowa pierwszej wersji łazika marsjańskiego Mars Rover, realizowana przez siedmiu starszych członków koła. W przyszłości chcemy, by łazik ten wystartował w międzynarodowych zawodach łazików marsjańskich. Na razie skupiamy się na zaprojektowaniu i wykonaniu konstrukcji mechanicznej przede wszystkim układu jezdnego i ramy podwozia. Wszystko musi być wykonane z lekkich materiałów, gdyż łaziki mają ograniczenia wagowe. Dlatego też materiałami konstrukcyjnymi będą aluminium i włókna węglowe – niestety są to bardzo drogie materiały. Dodatkowo nie dysponujemy obrabiarkami, stąd niektóre elementy będą musiały być wykonane przez firmy dysponujące odpowiednim zapleczem.

Ponieważ w czasie konferencji prezentowały się łaziki z Politechniki Wrocławskiej oraz Politechniki Opolskiej, knurowianie uzgodnili wcześniej możliwość dokładnego przyglądnięcia się konstrukcjom ich łazików i zadawania pytań konstruktorom. Studenci z Koła Naukowego Pojazdów Niekonwencjonalnych „Scorpio” Politechniki Wrocławskiej bardzo chętnie odpowiadali na wszelkie pytania techniczne oraz praktyczne dotyczące rozgrywania zawodów.

- Służyli także radą w zakresie zalet i wad ich konstrukcji, za co chcemy im bardzo podziękować! – dodaje Donat Dubiel. – Budowa takiego łazika to olbrzymi wydatek liczony w dziesiątkach tysięcy złotych. Koszty budowy niektórych łazików, to kwoty dochodzące do 100 tys. zł. Z naszego budżetu nie jesteśmy w stanie pokryć nawet 10 procent tych kosztów, w związku z tym staramy się znaleźć sponsorów. Pierwszym sponsorem, który wyraził chęć wsparcia naszej działalności, jest gliwicka firma AIUT Sp. z o.o., która jest jednym z liderów automatyzacji i robotyzacji przemysłu. Firma zatrudnia na całym świecie ponad 800 pracowników, w tym 450 inżynierów. W czasie wakacji dwóch z naszych studentów odbywało staże w Aiut Labs, specjalnego działu dla utalentowanych studentów. Nadal jednak szukamy kolejnych sponsorów, bo koszty realizacji naszych marzeń są dla nas ogromne.

W czasie pobytu we Wrocławiu członkowie koła mogli poznać kilka polskich firm z branży kosmicznej, które wystawiały się na Targach Sektora Kosmicznego i Astronomicznego. Prezentował się między innymi Zakład Fizyki Słońca Polskiej Akademii Nauk. Przedstawiciele prezentowali czujniki wykonujące pomiary promieniowania rentgenowskiego emitowanego przez słońce. Członkowie koła dostali zaproszenie do zwiedzenia wrocławskiego instytutu.

Dodatkowo w ramach konferencji odbyło się kilka prelekcji naukowych na temat eksploracji kosmosu. Jedną z prelekcji wygłosił polski naukowiec Artur Chmielewski, pracownik Jet Propulsion Laboratory budującej między innymi łaziki wysyłane na Marsa. Jest to jeden z menedżerów projektu Rosetta z ramienia NASA. Pracował także przy misjach sond kosmicznych Galileo, Ulysses i Cassini-Huygens.

Super atrakcją były starty dwóch balonów stratosferycznych z aparaturą pomiarową oraz nadajnikami telewizyjnymi i trackerami lotu. Urządzenia te pozwalały na śledzenie przelotu balonów nad terytorium Polski oraz oglądanie przekazu telewizyjnego kuli ziemskiej. – Potwierdzamy, Ziemia nie jest płaska – śmieją się członkowie koła. Balony były przygotowane na osiągnięcie pułapu 30 km, powyżej którego pękają, a sprzęt pomiarowo-komunikacyjny opada na spadochronie.

- I tutaj mamy super ciekawostkę! – mówi Donat Dubiel. – Kierunek wiatru został chyba przez członków naszego koła zaczarowany, ponieważ jeden z balonów w 2,5 godziny doleciał i wylądował w Knurowie koło cmentarza przy ul. Rakoniewskiego, a drugi w Ornontowicach. Będąc jeszcze we Wrocławiu śledziliśmy lot balonów na specjalnej mapie i ku naszemu zaskoczeniu odkryliśmy ich miejsce lądowania.

- Niesamowity zbieg okoliczności ... A może nie?! – śmieją się członkowie koła. Trasę przelotu balonów  można zobaczyć na naszym fanpage.

Działalność koła można śledzić na profilu: www.facebook.com/KoloNaukoweKnurow