Aktualności

70-lecie pławniowickiego sportu

70-lecie pławniowickiego sportu

Ludzie związani z piłką nożną w Pławniowicach świętowali 70-lecie sportu w swojej miejscowości.

- To było wyjątkowe święto, które w dużym stopniu zawdzięczamy wsparciu radnego Rady Powiatu Gliwickiego, Józefa Kruczka – mówi wiceprezes LKS „Olimpia” Pławniowice, Magdalena Klencz, stojąca na czele komitetu organizującego jubileuszowe obchody. – On objął nasz jubileusz honorowym patronatem i bardzo nam pomógł.

Obchody, zorganizowane 8 lipca rozpoczęła dziękczynna msza święta w pławniowickim kościele pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, odprawiona w intencji działaczy. Następnie była uroczystość łącząca pokolenia. Po przywitaniu gości rys historyczny sportu w Pławniowicach przedstawił Wiesław Pięta.

- Było nam także niezwykle miło uhonorować najstarszych zawodników – informuje Magdalena Klencz. – Najbardziej zasłużony z nich, Bernard Wróbel urodził się w 1937 roku i jest najstarszym żyjącym zawodnikiem z Pławniowic, które reprezentował grając w klasach C, B i A, będąc trzy razy królem strzelców. W 1938 roku urodził się natomiast Jan Wyleżoł, który z Pławniowic trafił do Walki Makoszowy i Piasta Gliwice. Za to, że reprezentował naszą miejscowość, został wybrany piłkarzem 70-lecia.

Podczas takich uroczystości nie może zabraknąć wyróżnień. W imieniu Śląskiego Związku Piłki Nożnej, pamiątkowy grawerton podpisany przez prezesa Henryka Kulę oraz „worek piłek” i odznaki honorowe ŚlZPN wręczył członek zarządu Tomasz Kulczycki. Na liście odznaczonych znaleźli się: Marcin Gdynia i Adam Spyrka – uhonorowani brązowymi odznakami; Adam Jabłoński, Magdalena Klencz, Józef Morcinek, Leszek Pięta, Wiesław Pięta i Rudolf Stanienda – uhonorowani srebrnymi odznakami oraz Rudolf Gdynia, Jan Willisch, Joachim Wollek, Bernard Wróbel i Jan Wyleżoł.

- Każda z wyróżnionych osób to osobny rozdział w naszym klubie – dodaje Magdalena Klencz. – Marcin Gdynia to trener trampkarzy, Adam Jabłoński jest przewodniczącym Komisji Rewizyjnej, Jan Willisch to zarówno działacz, trener i sędzia. Niemal wszyscy byli zawodnikami. Ja natomiast jestem gliwiczanką, która przeprowadziła się do Pławniowic i tu znalazła męża, a ponieważ Grzegorz był zawodnikiem „Olimpii”, w której działali także inni członkowie jego rodziny, „zaraziłam się” sportową pasją. Najpierw zostałam sekretarzem klubu, następnie prezesem, a od 2008 roku jestem wiceprezesem, pomagając prezesowi, którym jest Arkadiusz Kośmider. On pełni rolę gospodarza w klubie, a ja wspieram go, szczególnie w sprawach formalnych i „papierowych”.

Przy okazji jubileuszu nie zabrakło też gratulacji i życzeń od władz samorządowych i politycznych oraz akcentów typowo sportowych.

- W towarzyskim spotkaniu seniorzy „Olimpii”, czyli naszej A-klasowej drużyny, pokonali mieszkańców Pławniowic 3:1, a bramki zdobyli: Rachid Boufari, Marek Nandzik i Arkadiusz Bartnikowski dla zwycięzców i Robert Bieniek dla pokonanych – wylicza Magdalena Klencz. – Ponadto w meczu trampkarzy nasz zespół pokonał 1:0 „Leśnika” Łącza, a zwycięskiego gola strzelił Paweł Lisok. Mieliśmy też turniej sportowy i zawody skata oraz „Turbomistrza”, czyli konkurs wzorowany na znanym z telewizji „Turbokozaku”. Najlepszym okazał się w nim Olivier Sczedzina. Ale w takim dniu nie było pokonanych. Wszyscy cieszyliśmy się z klubowych „urodzin”, ta radość dodała nam zapału do pokonywania trudności w dalszej działalności.

(Materiały Śląskiego Związku Piłki Nożnej)